„Warsztat Pisarza” – świeże spojrzenie na kurs dla pisarzy

Kursy pisarskie to obecnie temat „na topie”. Pociągają za sobą rzesze zwolenników – szukających przepisu na bestseller, jak i przeciwników – zniesmaczonych propagowanymi tam schematami. Mogą czasem obrazować się jako odzieranie aktu twórczego z artyzmu i poddawanie go „obróbce termicznej”, w wyniku której zamiast powieści powstaje produkt z nalepką „creative writing”. I nie ukrywam, że sama miałam taki ich wygląd zakorzeniony w głowie.

A jednak! Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy przestaje się kojarzyć ideę tego typu kursu z kołczowymi radami. Tak się dzieje, gdy poznaje się Warsztat Pisarza – świeże, mądre i inspirujące podejście do nauki pisania. Dostałam przewspaniałą możliwość zapoznania się z częścią tego obiecującego kursu oraz opisania go dla Was na łamach tej witryny. Moja recenzja nie należeć będzie z pewnością do profesjonalnych – pierwszy raz mam do czynienia z oceną takiej formy twórczości. Ale mimo wszystko postaram się opisać swoje wrażenia najlepiej jak potrafię. Zapraszam!

CZYM JEST WARSZTAT PISARZA?

Zanim przejdę do sedna, warto powiedzieć o samym kursie coś więcej. Wszystkie niezbędne informacje zostały starannie opisane na stronie internetowej Warsztatu Pisarza, gdzie działa również blog wyposażony w wartościowe artykuły o pisaniu – polecam zajrzeć. Poniżej wstawiam link do opisu:

Dodatkowo prowadzący kłaniają się w stronę zainteresowanych, udostępniając wersję DEMO, która pozwala rozejrzeć się po platformie i poznać strukturę kursu. Myślę że taka opcja pomoże przy podjęciu decyzji.

Dwuletnią pracę nad stworzeniem kursu widać już w momencie czytania jego opisu – wszystkie informacje niezbędne do podjęcia decyzji o zapisie zawarte są w jednym miejscu oraz zostały przekazane czytelnie. Nie trzeba przecież wyjaśniać, że odpowiednio przedstawiona oferta firmy świadczy o jej profesjonalizmie oraz zachęca do zakupu. A jakby nie spojrzeć, cena gra w tej sytuacji ogromną rolę – dla wielu osób tego typu sumy raczej nie są osiągalne od ręki (ale istnieje bardzo wygodna możliwość rozłożenia spłaty na raty). Nie znam się na stawkach kursów, dlatego wolę nie wypowiadać się, czy to dużo, czy jednak znośnie. Mogę jedynie nadmienić, że przez dwa dni zagłębiałam się w udostępnione mi kilka lekcji i już teraz Wam zdradzę – nie wyrzucacie pieniędzy w błoto.
Tym bardziej że kurs trwa rok i składa się z ośmiu filarów tematycznych. Zawarta tam wiedza jest na tyle rozległa i wartościowa, by uznać ją za wartą ceny, nie wspominając o ogromie pracy włożonej w zgromadzenie jej i przygotowanie dla potencjalnych odbiorców.

PROWADZĄCY ZAPOWIEDZIĄ SUKCESU

A ogromu tej pracy dokonali ludzie, którym możecie w pełni zaufać.

Justyna Karolak to pisarka, której wiedza oraz działalność twórcza są dla mnie inspiracją, przykładem. Nie zliczę, ile razy dyskusje z Justyną pozwoliły mi diametralnie zmienić punkt widzenia na pewne sprawy i poszerzyć moją wąską młodocianą perspektywę. Jej działalność twórcza budzi podziw – począwszy od powieści, poprzez artykuły, podcasty, aktywność w mediach społecznościowych itp. Jeśli zdecydujecie się na kurs, możecie z pewnością liczyć na ogromne wsparcie ze strony tej prowadzącej oraz profesjonalną pomoc, a przy tym tak zagłębić się w lekcję, że wiedza sama wskoczy do głowy.

Wojciech Elszyn to teoretyk literatury i filmoznawca. Co ważne, prowadzi warsztaty kreatywnego pisania, treningi pamięci i koncentracji uwagi, szkolenia dla nauczycieli – ma więc spore doświadczenie w obszarze kursów. Wielokrotnie brałam również udział w organizowanych przez Wojciecha lajwach na Grupie Warsztatowej Dla Pisarzy, gdzie udowadniał poziom swojej wiedzy i umiejętności dobrego przekazywania jej. Prowadzone przez Wojciecha lekcje na kursie są klarowne, jasne, bogate w informacje oraz plastyczne przykłady.

Powiedzenie kilku zdań o prowadzących Warsztat Pisarza jest dla mnie niezbędnym elementem tej recenzji. Przecież słowa, które przeczytamy na kursie, wypłynęły właśnie z ich twórczych głów. A któż nie lubi znać swojego nauczyciela?

Podsumowując ten punkt – zaufałam Justynie i Wojciechowi… i nie zawiodłam się.

GARSTKA SŁÓW O PLATFORMIE

Lubię, gdy wszystko jest uporządkowane i estetyczne. A właśnie to zapewnia mi platforma, na której odbywa się kurs. Zawiera ona elementy, które znacznie ułatwiają organizację pracy. Dzięki temu można w stu procentach skupić się na przekazywanych treściach. Wykupując dostęp do platformy e-learningowej, dostajemy swój własny login i hasło, którym zalogować się możemy na dowolnym urządzeniu elektronicznym, co jest dużym udogodnieniem chociażby podczas podróży – na spokojnie można otworzyć kurs na telefonie i nadrabiać zaległości chociażby podczas długiej drogi.

Platforma wyposażona jest – jeśli mogę tak powiedzieć – w składniki dynamizujące naukę. Patrząc ze strony czysto informatycznej, widać kawał dobrej roboty, a dodatkowo niezwykle misternej. Osobie niezaznajomionej z komputerami na pewno nie sprawiałoby problemu poruszanie się w menu. Natomiast patrząc ze strony czysto estetycznej – wszystko zostało starannie dobrane, począwszy od multimediów, aż po sam wygląd danych elementów.

Jednakże nie chcę omawiać szczegółowo aspektów technicznych, a powiedzieć nieco więcej o tym, co mnie jako aspirującą pisarkę urzekło w Warsztacie Pisarza.

TREŚĆ KURSU

W wersji recenzenckiej miałam okazję przestudiować jedynie kilka lekcji z trzech modułów, a już czuję się bogatsza o sporą dawkę wiedzy. Co by to było po całym kursie! Samo przyswojenie lekcji zajmowało mi trochę czasu i po ukończeniu czułam się wręcz zmęczona – ale absolutnie nie dlatego, że materiały są nużące lub trudne w odbiorze, wręcz przeciwnie! Po prostu każdy omawiany temat jest tak treściwy i „sycący”, aż miałam wrażenie, jakby prowadzący nie pozostawiał na zagadnieniu suchej nitki. Każde zdanie niesie ze sobą dawkę wiedzy i ma znaczenie. Jeśli w mojej głowie pojawiały się jakieś pytania, wątpliwości czy nieścisłości – kilka akapitów dalej były już rozwiane. Lekcje same w sobie skonstruowane zostały za pomocą prostego i klarownego języka, który pozwala na łatwy odbiór przekazywanych informacji. Czasem poruszane są skomplikowane problemy, ale nauczyciel stara się wyjaśnić je jak najlepiej, dzięki czemu ani razu nie miałam problemu ze zrozumieniem czegokolwiek.

Przy jednej z lekcji przyłapałam nawet mój mózg na „płynięciu”. Prowadzący akurat tłumaczył pewne trudne zagadnienie, a tłumaczenie to robił w tak fenomenalny sposób, że czułam się jak przy nauce czytania. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Wyobraźcie sobie scenkę, gdy jako dzieciak siedzicie razem z nauczycielem, a on palcem wskazuje Wam kolejne słowa, które musicie przeczytać. Powoli odczytujecie je sylabami, a sylaby te łączą się w dany wyraz. A potem następny i następny, aż pojawia się pełne zdanie. Podczas lekcji czułam jak taki dzieciak, który z każdym kolejnym akapitem coraz lepiej rozumie zagadnienie, aby ostatecznie wyłuskać cały sens danego tematu.

Fakt ten absolutnie nie koliduje z faktem, że mimo wszystko prowadzący starają się zmusić do myślenia i refleksji. Szczególną rolę pełnią tutaj ćwiczenia. Początkowo myślałam, że natknę się na żmudne i trudne zadania, które zajmą mi wiele wolnego czasu. Tymczasem pozytywnie się zaskoczyłam! Wyzwania postawione przed kursantem są niesamowicie kreatywne i oparte nie tylko na pisaniu. Szczerze powiedziawszy, przynoszą wiele frajdy, a jednocześnie uczą i pomagają zrozumieć lekcję, ale również zrozumieć siebie, zrozumieć własną twórczość…

UROZMAICENIA

Warsztat Pisarza imponuje wartością merytoryczną swoich lekcji, ale również zachwyca czymś innym – „urozmaiceniami”. Mowa tutaj o wymienionych w opisie kursu transmisjach live, podcastach, video. Choć nie miałam okazji ich wypróbować, to jestem mniej więcej na bieżąco z aktywnością prowadzących w tych rejonach. Znam lajwy Wojciecha Elszyna, podcasty Justyny Karolak. I mam pewność, że te przygotowane dla przyszłych kursantów stoją na równie wysokim poziomie.

Kolejnym urozmaiceniem są inspirujące przykłady literackie, które ułatwiały odbiór tekstu, a także zapadały szczególnie w pamięć i mnie osobiście bardzo fascynowały, ale i nadal fascynują – a to ze względu na swoją wyjątkowość i adekwatność do omawianego tematu.

Wszystkie te dodatkowe elementy kursu sprawiają, że nie czujemy monotonii. Ciągle coś się dzieje, nie brakuje zajęć, ale są też one na tyle przyjemne i odpowiednio dozowane, aby nie zajmować zbyt dużo czasu – bo jak wiadomo, każdy ma jeszcze mnóstwo obowiązków i czasem wygospodarowanie kilku godzin tygodniowo może być kłopotliwe.

PODSUMOWANIE

Co więcej mogę powiedzieć o Warsztacie Pisarza? Bardzo go nachwaliłam, ale absolutnie sobie na to zasłużył.

Powiem tak:

Jeśli tylko macie chęć, czas i warunki… warto. Warto zagłębić się w świat pisarstwa z innej perspektywy, posłuchać słów tych, którzy wiele mają do przekazania i robią to z sercem. Warto po prostu dać szansę temu kursowi. Czy jest innowacyjny? Zdecydowanie. Czy uczyni Was lepszymi pisarzami? Z pewnością, ale tylko jeśli sami się o to postaracie. Ja ze swojej strony powiedziałam już wszystko i mam nadzieję, że moje słowa pomogły w dokonaniu decyzji. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Adrian Kudoń

"Nie wzdychaj do księżyca. Sięgnij po niego."

Pisarska Wyspa

Jako społeczność pasjonatów literatury działamy w serwisie Facebook, a niniejsza strona stanowi zaplecze publicystyczne naszej społeczności. Znajdziesz tu unikalne publikacje literackie oraz aktualności dotyczące rozwoju naszej grupy. Zrzeszamy zarówno amatorów i początkujących twórców literatury, jak i pisarzy doświadczonych w procesach budowania utworów literackich i ich wydawania, także zawodowych redaktorów i korektorów. Życzymy miłej i, mamy nadzieję, inspirującej podróży po Pisarskiej Wyspie!

Karolakowo

Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo.

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close